Odprowadzanie zmarłych i cykl reinkarnacyjny

Listy

Nikodem zmarł mój wujek. Był bezdomnym alkoholikiem. Mógłbyś sprawdzić.

Zmarł brat mojego taty. Silny związek z astralem chrześcijańskim. Przyszło do mnie: „Jestem bezpieczny”. Czy jesteś w stanie sprawdzić, gdzie on teraz jest? Zmarł w szpitalu.

ON – osobowość.

ON D – oznacza duszę tej osobowości.

W nawiasach [ ] opis odczucia, reakcji, działania.

Odprowadzenie 1

Nikodem: Szukam wibracji energetycznej w gęstościach tej osoby. Znalazłem. Zadaję więc pytanie: „Czy potrzebujesz pomocy? Czy mnie rozumiesz?”.

ON: [oszołomienie, rozdzielenie, zatrzymanie]

Nikodem: Czy jesteś w stanie ruszyć się albo przybliżyć do światła, które ci pokazuję?

ON: [jakby był rozdzielony, szok, nie wie co i jak, duża złość]

Poszukam części z którą jestem w stanie porozmawiać i jest świadoma.

Chwilę później. OK. Mam jego duszę.

Nikodem: Wiesz po co jestem?

ON D: Tak, żeby zabrać mnie do nieba, żeby ciemni mnie nie zgarnęli.

Nikodem: Nie dlatego. Czemu twoje ciało leży tak dziwnie, jakby nie posiadało świadomości.

ON D: Zawsze tak wyglądam po śmierci.

Nikodem: Nie masz świadomości siebie, wymiarów w których jesteś?

ON D: On niżej (ja niżej) nie chce tego widzieć.

Nikodem: Widzę to tak. Masz rozdzielenie między niższymi ciałami (fizycznym i eterycznym) a mentalnym.

ON D: [myśli]

Nikodem: Obudź to swoje ciało. Wyślij impuls z siebie do ciała.

ON D: Jak?

Nikodem: Ze środka siebie. Pokazuję ci.

[dusza tego człowieka działa]

Nikodem: Nie wstydź się, rób jak potrafisz. Obudź siebie.

[robi]

Nikodem: Dobrze duszo. Nigdy nie wyłączaj świadomości swojej osobowości, nie bądź workiem do bicia.

ON D: Co dalej?

Nikodem: Ciało fizyczne trochę wisi nad ziemią jeszcze, ale ciało eteryczne możesz pewnym ruchem oderwać. Nie trzeba czekać na zakopanie lub spalenie.

ON D: Jak to zrobić?

Nikodem: Znowu impuls i wprowadź wibrację, drgania. Tak długo aż się oderwie.

ON D: OK.

Nikodem: Dlaczego twoja osobowość chce się tak mścić i ma tyle złości w sobie? On to będzie musiał wypalić astralnie (w astralu).

ON D: To właśnie uważają za zło we mnie.

Nikodem: A co ty o tym myślisz?

ON D: [zastanawia się]

Nikodem: Chcę z tym ciałem porozmawiać. Wybudzę to ciało ze snu swoim sposobem. Dajesz na to zgodę?

ON D: Tak.

Nikodem: Hej, słyszysz mnie. Jestem tu na prośbę….

ON: Czego chcesz?

Nikodem: Pomóc ci.

ON: Ja sobie radzę.

Nikodem: Przed chwilą nawet nie mogłeś się ruszyć ani nic pomyśleć czy powiedzieć. To jak sobie radzisz?

ON: Jak chcesz mi pomóc?

Nikodem: Zależy od ciebie. Mogę cię tu zostawić lub pomóc zwiększyć wibrację, wtedy ruszysz do przodu (wyżej, dalej, głębiej, sam wybierasz).

ON: Ale ja tu nie skończyłem [i patrzy na jakieś kobiety niżej, w ciele]

Nikodem: A co chcesz kończyć, masz na myśli zemstę, złość? Przecież ich więcej nie zobaczysz.

ON: Nie chciałbym.

Nikodem: Tam wyżej jest twoja dusza/wyższe ja (nazywaj jak chcesz).

ON: To nie jestem sam?

Nikodem: Może na tej planecie czułeś się sam, ale tu gdzie jesteś.. nigdy nie jesteś sam.

[zareagował na serce po raz pierwszy, wzruszył się]

Wystarczy, że cię dotknę i od razu zwiększa ci się wibracja. Ty miałeś takie energie, ale o nich zapomniałeś. Takie życie w ciele, taka szkoła. Jednak najważniejsze dla ciebie teraz to wybaczenie kobietom do których masz żal.

ON: Co mi to da?

Nikodem: Wolność od tych emocji, które z powrotem by cię sprowadziły do takiego ciała, takiego życia. Chcesz powtórzyć swoje doświadczenie z tego wcielenia?

ON: Nie. Nigdy.

Nikodem: Pytam się teraz twojej duszy. A ty chcesz to powtórzyć?

ON D: A mam wybór?

Nikodem: Tak. Wyciągnij wnioski z tego życia, decyduj, podejmuj decyzje o zdobytą mądrość, ucz się, nie oceniaj się, modyfikuj. Proste? Po co masz trwać w byciu obojętną, zatraconą, nieświadomą bez zmian w oczekiwaniu na strażników i opiekunów? Nasza rozmowa nie jest przypadkowa, widocznie to twój czas zmiany, przemiany, żeby nie powtarzać tego samego.

ON D: Rozumiem.

Nikodem: Pokaż się swojej osobowości i niech ruszy się „do góry”.

[kieruje teraz wzrok w kierunku osobowości, a raczej ducha w ciele astralnym]

Słyszałeś swoją duszę?

ON: Trochę, ale bardziej ty mówiłeś.

Nikodem: Dobrze. Poczujesz teraz na głowie i w sercu energie swojej „wyższej części”. Pozwól na to. Żadne tam światła, portale, tunele.

Pamiętaj nic nie jest zabronione. Wybacz teraz dawnym wrogom, wyrzuć zawiść, złość, smutek, żale ze swojego ciała subtelnego. Po prostu skup się na tym i myślą wycofaj, bo jesteś w swojej formie energetycznej. Mówisz i masz. Myślisz i się dzieje – taka jest zasada. Nie jesteś w żaden sposób ograniczony ciałem i podświadomością, zasadami ciała fizycznego.

[robi]

Widzisz. Pamiętasz jak to jest mieć otwarte serce. Oni teraz będą chcieli przytrzymać cię linami przy sobie, przy rodzie, w tym kraju i na tej planecie. Powiedz tym energiom, elementalom i strażnikom: „Nie dziękuję, nie ma zgody we mnie na to, bo zgoda jaka była, już wyszła z mojego ciała”.

ON D: No właśnie, bo to jest karma.

Nikodem: Nie, to jest twoja zgoda, twoje przyzwolenie. Tylko tyle. Pokazuje ci teraz planety i światy w których możesz żyć, być, doświadczać. I patrząc na twoje zdobyte już doświadczenie, ostatnie wcielenie, obecna planeta nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo tu umacniasz tylko to „czego masz za dużo”. Rozumiesz?

ON D: Kazali mi, wmówili, że będzie tu lepiej.

Nikodem: Teraz cię informuje o zmianach, przemianach i wyborze, wolnej woli. Wibracje przyciągają cię w takie rody, miejsca, planety. Ja widzę w tobie istotę gotową do zmian, a inni mogą widzieć różne rzeczy w tym zło. A jak ty siebie zaczniesz traktować?

ON D: [myśli]

ON: [tutaj pojawiła się radość, dochodzi do świadomości co się właściwe stało i dzieje, że on żyje]

Nikodem: Uwolnijcie teraz razem wszystkie przyzwolenia na pieczęcie w ciele, na symbole religijne, cykl reinkarnacyjny. A ty duszo, zwolnij się z przebywania w systemie karmy, uwolnij to. To nie jest jedyna rzeczywistość – to jest virtual reality. Kumple potem dołączą do ciebie, ty zapoczątkuj zmiany.

ON D: Czyli masz dla mnie planetę.

Nikodem: Tak. Bez umów, paktów. Tam szybciej przerobisz i nie ma wpływu Arymana i Lucyfera.

[minutę później]

Dobrze. Popatrz teraz na wszystko co zostało w tych wibracjach, w tym miejscu twojego. I zabierz to ze sobą, czyli wycofaj.

ON: A będą o mnie pamiętać?

Nikodem: Tak. Zawsze. I to nie jest tak, że już musisz gdzieś konkretnie „pójść”. Możesz tu być, patrzeć, badać, ale nie angażuj swoich emocji, nie przeżywaj tego „co niżej”.

ON: OK.

Nikodem: Tak was zostawiam. Jakby się jakiś strażnik przyczepił, jaszczur, piekielnik lub aniołek z nieba – wołać. Czy chcesz coś powiedzieć osobie, które poprosiła mnie o rozmowę i odprowadzenie?

ON: Tak. Żeby kroczyła swoją drogą, bo skończy jak ja [twardo powiedziane]

ON D: Dziękuję.

Odprowadzenie 2

Tutaj jest dużo cieplej, radośniej, pozytywniej. Dużo większa wibracja, świadomość. Kontakt natychmiastowy.

Nikodem: Cześć. Co się stało?

ON: Nic. Nie żyje.

Nikodem: Luźno do tego podchodzisz.

ON: Nie pierwszy raz umarłem.

Nikodem: Sporo ciepła, radości masz w sobie. Czekasz na coś?

ON: Tak.

Nikodem: Czekasz na pożegnanie z bliskimi? Mogę jakoś pomóc?

ON: Czuję się tu bezpieczny.

Nikodem: A gdzie jesteś?

ON: Nie widzisz?

Nikodem: Opowiedz [tutaj sprawdzam jego percepcje, świadomość, rozróżnienie].

ON: Mogę ci pokazać.

Nikodem: Widzę pulpity, elektronikę, komputery. OK. To cię zostawiam.

ON: Dam znać osobie, która poprosiła o wsparcie, ale to jak będę czegoś potrzebował.

Nikodem: Szacun.

Trzy miesiące później sprawdziłem jak mają się nasi bohaterowie. Załączam rysunek.

„1” oznacza naszego pierwszego bohatera (jego duszę), która szykuję się do wcielenia na dwóch planetach jednocześnie (małe zaskoczenie, ale pozytywne). Nasz drugi bohater „2” wibruje nadal w gęstościach blisko planety (na przełamaniu). Jestem ciekaw dlatego z nimi porozmawiam.

Pierwszy bohater

Nikodem: Pamiętasz mnie?

ON D: Tobie to zawdzięczam.

Nikodem: Co?

ON D: Mam teraz wybór.

Nikodem: Czemu wcielasz się ponownie tutaj?

ON D: Mam taką możliwość.

Nikodem: Rozumiem, ale jakie są twoje intencje?

ON D: Tutaj się dużo dzieje, wiele można. Ostatnie wcielenia podsumowałem razem z tobą. Inaczej patrzę na siebie i na możliwości.

Nikodem: Widzę też, że twoje wibracje się zmieniły, ale nadal przebywasz raczej w gęstościach podziemnych, ciężkich?

ON D: Uwolnię – tak jak ty – zapisy z tych gęstości, a ta planeta mi to umożliwi.

Nikodem: Rozumiem. Jednak moje nauki nie idą w las. A jak się ma sprawa z twoim drugim ciałem? Jak to zaplanowałeś?

ON D: Tutaj zabawa, ale to będzie moje wsparcie i rozróżnienie dla osobowości na Ziemi.

Nikodem: Będziesz patrzał z innej perspektywy. Tylko na tamtej planecie inaczej czas płynie.

ON D: Ja sobie to zsynchronizuje.

Nikodem: Jestem zaskoczony, ale też widzę swoją pracę (raczej mojej duszy).

ON D: Tak, mam ekscytację, sprawdzę to sobie wszystko na sobie teraz [chodzi tu o nowe wcielenia].

Nikodem: [wzruszyłem się]

Drugi bohater

Szukam energii drugiego bohatera. Jest blisko planety, ale mam odczucie barier, ścian, blokad. Hm. Głowa tej istoty jest skierowana do góry i poddana takiemu „białemu” promieniowi – przypomina to trochę trans lub przeniesienie świadomości w inne miejsce. Mam odczucie „nie zazdroszczę”. Po co to jest? Ta istota w ten sposób się „przebudowuje” do kolejnego wcielenia, ale też oddaje swoje doświadczenie, jakby jej pamięć była czyszczona. Błe. Poszukam jego części świadomej.

Nikodem: Cześć, pamiętasz mnie?

ON D: Tak, co chcesz?

Nikodem: Małe pytanie. Co się dzieje „tam niżej” z tobą?

[odczucie: nie chce mówić]

Nikodem: Biała sekta trzyma?

ON D: Taki mam sposób na życie.

Nikodem: Jeżeli czegoś potrzebujesz to powiedz.

ON D: [zastanawia się]

Nikodem: Na szybko sprawdziłem twój plan wcieleniowy. Znowu to samo, nie ma żadnej informacji, która jest nowa i pozwoliłaby zobaczyć siebie, życie, istnienie z innej – wolnej od wpływu religii – perspektywy.

ON D: Ja im dużo zawdzięczam.

Nikodem: Nie, nic im nie zawdzięczasz. Ty ich zasilasz. Oni z ciebie ciągną. Zobacz co się dzieje z twoim wcieleniem. Gdzie tu miłość, akceptacja, szacunek wobec siebie, swoich możliwości, talentów i chęci do rozwoju? Ciągle schodzisz na planetę z wyczyszczoną pamięcią i z tymi samymi przekonaniami.

ON D: [zastanowienie] To tak nie muszę?

Nikodem: Tak wybierasz, bo nie masz perspektywy.

ON D: Co mam zrobić?

Nikodem: Przede wszystkim cofnij swoją zgodę na ten promień od góry.

ON D: Jak, nie mam takiej mocy?!

Nikodem: Powiedz: „Cofam swoje przyzwolenie i zgodę na przyjmowanie tego promienia na wszystkich swoich poziomach. Nie jest on mi więcej potrzebny i dlatego z niego rezygnuję”. Wejdź teraz w siebie, swoje ciało i wyrzuć wszystkie nakazy i zgody z tym związane.

ON D: Nie mam dostępu do siebie.

Nikodem: Bo razem ze swoją osobowością macie taką barierę, przypomina to trochę szkło.

ON D: Hm.

Nikodem: Tak. Traktujesz te bariery jak całun świętego, wniebowstąpionego, a to cię ogranicza, trzyma w ryzach. Zrezygnuj z zysku noszenia i stłucz.

ON D: Już.

Nikodem: Czyli możesz być sobą, zachować siebie i mięć dostęp do siebie. Wejdź teraz w siebie i uwolnij.

[po chwili]

Nikodem: Pięknie i teraz pokazałeś swoją wibrację. I wróciły do ciebie odczucia z tamtego wcielenia, odczucie miłości, radości, smutku. Już nie jesteś cyborgiem przed komputerem, droną. Brawo.

ON D: Nie jesteś taki, jak cię opisuję niektóre grupy.

Nikodem: Nazywam te grupy sektami, siłami wpływu i archontami. Wiadomo że pilnują tego systemu i jego założeń. Dlaczego mają mnie wspierać i promować skoro Jezusa ukrzyżowali a nauki Buddy zmienili. Planeta, istnienie, życie zmienia się kiedy każdy – tak jak ty teraz – uwolni swoją zależność, podległość, bycie bezmyślną droną systemu czy danej grupy, sekty, ścieżki wpływu. Czy teraz kiedy odczuwasz serce i jesteś wolny od tego „astrala” nie dasz więcej światu i swoim bliskim?

ON D: Tak. Tylko „oni” przyjdą po mnie.

Nikodem: Zawołaj ich. Zawołaj swoich mistrzów.

Dobrze. Stoją dwie dusze. Jedna wielka, silna, w lśniącej zbroi. Chciałbym abyś dotknął swoimi rękami i poczuł wibrację tej większej istoty.

ON D: Dobrze.

Nikodem: Co czujesz?

ON D: On się mieni, jest jasny, silny, władczy.

Nikodem: Nie. To jest otoczka podobna do twojej. To jest manipulacja, gra. Zobacz na jego kod genetyczny, popatrz w oczy tej istoty.

ON D: On jest ciemny.

Nikodem: Właśnie. Ty biały, on ciemny.

ON D: Nie rozumiem.

Nikodem: Doskonale rozumiesz tylko jeszcze z tym walczysz.

Zobacz na drugą istotę. Znowu poczuj jej kod genetyczny i popatrz w oczy.

ON D: Hm.

Nikodem: To jest „łącznik” u białych, czyli dusza przypominająca skrybę. On daje pakty, glejty, które masz wypełnić. Wszystko to jest niby uprawomocnione potrzebami twojego „wyższego ja”, „wolą Boga”. Z kolei ciemna istota realizuje te plany, przymusza, szantażuje i ustala niżej.

ON D: Oni nie walczą ze sobą, współpracują.

Nikodem: Po co to robią?

ON D: Hm. Żebym nic nie zmieniał, nie planował, nie był samodzielny.

[poczucie załamania u tej duszy, ale też złości]

Nikodem: Pamiętaj. Są takie istoty, które grupują się w ogromne zbiory. Latają sobie w przestrzeni i ich działanie przypomina oddziaływanie podświadomości zbiorowej. Jak raz wejdziesz do takiej grupy trudno z niej wyjść, bo one wciągają, asymilują, uzależniają od siebie, uśredniają. Oczywiście masz zysk: brak myślenia, wsparcie grupy, astrala, wszystko jest planowane za ciebie, zero odpowiedzialności. Ale gdzie byłbyś za tysiąc lat od teraz… gdybyś nic nie zmienił?

ON D: Nigdzie, ale pewnie bym awansował w hierarchii tej grupy.

Nikodem: Podziękuj im, wyrzuć pakty z siebie i z nich. Po prostu pomyśl o tym, powiedz głośno i obserwuj.

ON D: Oni mi zabraniają się teraz wcielić.

Nikodem: Mają takie prawo? Cofnij z siebie to przeświadczenie. Wiesz już jak.

ON D: Co się stało?

Nikodem: Dostałeś teraz wsparcie „z góry”. Cofnij jednak nawyk przyjmowania wszelkich strumieni energii w głowę, które cię znieczulały, zmieniały, wyciągały twoje energie.

Popatrz. Oni są teraz w twojej przestrzenni i się puszą, stroją, straszą. Powiedz im żeby się zamknęli. Ludzie zmuszają innych ludzi do uległości lub zmiany swojej decyzji: siłą, strachem, winą, manipulacjami, umowami, zobowiązaniami. Po co tyle trudu? Bo wszystko opiera się na twojej zgodzie. Cofnij zgodę na przebywanie tych istot w twoim polu, twojej przestrzenni i wpływania na twoją drogę życia. Wszystkie te pieczęcie teraz lecą pod nogi.

[dusza uwalnia]

Nikodem: Masz w sercu miłość religijną czy nadal chcesz podążać ich drogą?

ON D: Nie, bo tutaj są czarni, wszystko jest wymieszane, hierarchiczne, nie wybieram niczego.

We mnie jest.

Nikodem: To teraz kiedy się wcielisz, jak to będzie wyglądało?

ON D: Ram nie będę miał, takich siatek, które zmuszały mnie do pewnego działania, myślenia czy reagowania. One często krzywdziły bliskich. Dużo energii smutku, żalu cierpienia generowałem.

Nikodem: Wiesz kto zbierał te energie?

ON D: Ci co przyszli i ich panowie.

Nikodem: Wiesz skąd siła do zaistnienia pochodzi?

ON D: Ze mnie, jest we mnie.

Oni na potrzebach żerowali.

Nikodem: Już twoje myślenie wróciło na samodzielny tor. Moja praca skończona.

ON D: Zapytam później o wcielenie.

Nikodem: OK. Do zastanowienia, podsumowania, szczególnie te zależności religijne w sercu, miłość cierpiąca, białe wzorce. Wszystkie informacje ci dałem. Spróbuj to zrobić na swoim poziomie.

Koniec.