Fantastyka, czyli o historii światów naszych dusz

Książki, filmy fantasy, science fiction, podobnie jak rozmaite mitologie i przekazy ze świętych pism, są prawdziwymi wspomnieniami karmicznymi naszych dusz.

Pytania internautów na temat historii światów

Nikodem, czy naprawdę wszystko opisane w fantastyce, science fiction jest naszą historią?

Pomyślmy głęboko. Ludzie na całym świecie korzystający z metod past life regression przypominają sobie minione wcielenia jak ruchome obrazy. Oprócz tego pracują nad wyzwolonymi w ten sposób emocjami, traumami czy tragiczną śmiercią. Jeśli dokładnie się temu przyjrzymy, nie zobaczymy niczego dziwnego: mamy element podświadomości zbiorowej i indywidualnej, przenoszenia doświadczeń z poprzednich żyć do obecnego w celu rozwiązania konfliktu, dziwi jedynie na początku potraktowanie fantastyki, science fiction jako naszej historii. Gdy człowiek przeżyje, dajmy na to, 90 lat, już wydaje mu się, że zdobył wielkie doświadczenie, natomiast dla naszych dusz życie osobowości jest jak mrugnięcie oka, a co dopiero mówić o istnieniu naszych Wyższych Jaźni.

Mogę się zgodzić z tym, co mówisz, ale nasza planeta obecnie jest zacofana technologicznie w porównaniu z „przeszłością” pokazaną choćby w takim Star Treku. Jak wyjaśnisz różnice?

A dlaczego mamy zaczynać w innym rodzaju materii, w nowym wszechświecie, od najwyższej możliwej zdobyczy technologicznej z poprzedniego świata? Nie chodzi zupełnie o technologię, raczej o poziom rozwoju indywidualnego i zbiorowego, o stan emocjonalny, psychiczny każdej poszczególnej istoty. Gdyby światy poprzednie trwały wiecznie, oznaczałoby to, że w jakiś sposób ewoluują razem z istotami tam żyjącymi. Niestety, światy wygasają, atomy w nich się rozpadają, dochodzi do anihilacji ras, walki jednych z drugimi, osiąga się pewną granicę, w której dalszy rozwój nie jest możliwy. Oczywiście potem taki mistrz czy inny oświecony mówi, że osiągnął „stan oświecenia”, dokonał swego rodzaju ascendencji do wyższej gęstości, wymiaru, ale jak już się możemy domyślić, poznał i rozwinął świadomość do pewnego etapu, cyklu konkretnego świata.

Chcesz powiedzieć, że jesteśmy bardziej zaawansowani niż w Star Treku?

Możemy być jako ludzie oraz dusze bardziej dojrzali psychicznie, emocjonalnie, rozumieć więcej, ponieważ wyciągamy — przez wcielenia i liczne przeżycia — doświadczenia. Oczywiście zaraz zadasz pytanie dotyczące ustroju politycznego w Star Treku, bo ten wydaje się na dużo wyższym poziomie. W świecie przedstawionym przez Gene’a Roddenberry’ego została powołana Federacja Planet — międzygatunkowa unia, której celem jest pokojowe współistnienie poszczególnych ras mieszkających w galaktyce oraz jej eksploracja. Zanim jednak doszło do przyłączenia Ziemi do unii, ludzkość przeżyła liczne wojny (proszę sobie tylko zobaczyć: znowu była jakaś ziemia, jakaś ludzkość, jakieś wybranie, przewodnictwo), zmagała się z chorobami, biedą, nietolerancją. Oprócz tego Federacja podejmuje wyzwania międzygalaktyczne — oprócz Ziemian, ludzkości widzimy takie rasy jak np.: Klingoni, Kardasjanie, Borg, Wolkanie, Ferengi, Talaxianie, Romulanie, Bajoranie i wiele innych. Wszyscy oni mają unikatowe cechy charakteru, kulturę, mowę, technologię.

Chcesz mi powiedzieć, że teraz żyję w ciele ludzkim, a kiedyś mogłem żyć jako Volkanin (Star Trek) czy Minbari (Babylon 5)?

W różne gatunki fizyczne wcielają się oczywiście różne rodzaje dusz — w tym również nasze żyjące obecnie na kolejnej ziemi. Jeśli dusze wcielają się w ciało, jaźń osobową, to analogicznie przynoszą ze sobą własne doświadczenia z przeszłości, wprowadzając tym samym dawne nawyki, sposoby działania w nowe wszechświaty. Wszyscy kontynuujemy przeszłość. Proszę sobie wyobrazić, jak bardzo muszą nagimnastykować się Wyższe Jaźnie, tworząc kolejny świat (wszechświat), żeby poruszyć skostnienie, podział wśród dusz oraz ich wcieleń. Warte uwagi jest odnotowanie faktu, że w pierwotnych czasach (czytaj: pierwszych) najprzeróżniejsze powołania wcielały się w swoje pierwotne ciała, np.: elfy w elfy, smoki w smoki, anioły w elfy lub ciała ludzkie, gnomy w gnomy, krasnoludy w krasnoludy. Jednak z każdym kolejnym wszechświatem następowała coraz to większa unifikacja różnych gatunków dusz i ras fizycznych do wcieleń w ciało ludzkie.

Mówisz o preferencjach wcieleniowych dusz? Jeśli dobrze rozumiem, niektórzy z nas wybierają ciała bardziej agresywne, np. Klingonów (Star Trek), Scarranów (Farscape), a inni bardziej pokojowe Wolkanów (Star Trek), Eidolonów (Farscape).

Wybór wcielenia nie zawsze jest dyktowany wolą duszy, czasem kryje się za tym obowiązek, ślub, chęć wyciągnięcia kogoś z danego obozu, zobowiązanie wobec misji Białego lub walki dla Pana Ciemności. Zastanowiłbym się nad ewolucją w poszczególnych światach, np. elfy starego rodu przedstawione we Władcy Pierścieni w dużo późniejszym świecie przypominają Minbari z Babylon 5 lub Delviani z Farscape. Pierwotne krasnoludy z Władcy Pierścieni przypominają Luxan z Farscape i Narnów z Babylon 5.

Dotychczas rozmawialiśmy o zaawansowanych światach — wróćmy do początku, czasów pierwotnych, ponieważ w tworzeniu poszczegól- nych światów wyróżniamy kilka głównych historii:

a) osobno żyją anioły i pomocnicy;

b) osobno są światy ludzi;

c) osobno mieszkają inteligentne zwierzęta (Opowieści z Narnii C.S. Lewisa, Naruto);

d) pomieszanie światów ludzkich z anielskimi (np. Harry Potter J.K. Rowling), gdzie równolegle istnieją i czarownicy, i nieczarownicy;

e) następuje mały przeskok w świadomości i dochodzi do złączenia światów ludzko-anielskich ze zwierzęcymi (przywoływanie inteligentnych zwierząt, władanie żywiołami, np. Naruto, Ostatni władca wiatru);

f) istnieją światy równoległe, ale nieprzenikające się wzajemnie (np. Bleach);

g) są światy zbiorowe — wymieszane (aktualnie Ziemia czy choćby pierwotne Krainy Śródziemia J.R.R. Tolkiena).

WĘRDRÓWKA PRZEZ HISTORIE

Poniższa chronologia nie oddaje w 100% kolejności kreowania poszczególnych światów ze względu na sam pryzmat czasu, na który patrzymy liniowo, dwuwymiarowo. Spis ma inne zadanie, jego celem jest pobudzenie twojej pamięci wcieleniowej i wyobraźni.

1. Mity skandynawskie, mity greckie, mity hinduskie.

2. Władca Pierścieni — J.R.R. Tolkien.

3. Czarna kompania — Glen Cook/Gra o tron — George R.R. Martin.

4. Czas (lektury) dark fantasy.

5. Czas (lektury) świata czarownic i czarnoksiężników.

6. Naruto — Masashi Kishimoto.

7. Bleach — Tite Kubo.

8. Ostatni władca wiatru.

9. Harry Potter — J.K. Rowling.

W działaniu dusz następuje przełom i połączenie magii, władania żywiołami z pierwszą techniką, maszynami, robotami:

1. Valkyria Chronicles.

2. Tengen Toppa Gurren Lagann.

3. Neon Genesis Evangelion.

4. Kidō Senshi Gundam 00.

5. Code Geass.

6. Diuna — Frank Herbert.

7. Ekumena — Ursula K. Le Guin.

8. Babylon 5.

9. Star Trek.

10. Caprica, Battlestar Galactica.

Po świecie Battlestar Galactica następuje dołączenie robotów, cyborgów, androidów do światów ludzko-anielskich. W międzyczasie ważne światy to: Blade Runner, Ghost in the Shell, „światy cyberpunk”, „światy postapokaliptyczne”, Gwiezdne wojny, Farscape.

Wygląda to zdumiewająco, a my nic z tego nie pamiętamy…

Obecnie nie pamiętamy swojej przeszłości, czyli nie przeżywamy jej świadomie, bo daje nam to szansę skupienia się na obecnym życiu i uzdrowienia tematów, relacji, postaw z przeszłości, jakich doświadczamy w teraźniejszości. Świadomość wcieleń często zawiesza osobowość, wiąże z czymś, co było, przeżywamy dawne dzieje, moce, porażki czy zwycięstwa w zapętlonych emocjach. Fantastyka ma sporą zaletę w stosunku do terapii regresywnych opartych na oddechu czy hipnozie. Oglądasz ze świadomością tego, co dzieje się w twoim ciele. Prawie natychmiast „ciągnie” cię do pewnych bohaterów, ustroju, rasy, a zaraz potem czujesz niechęć, złość, emocje względem innej. Twoje zadanie polega na obserwowaniu, co takiego cię sfrustrowało, zezłościło, jakiej części ciebie to dotyczy, kogo nie lubisz i za co, jakie emocje względem tego lub innego bohatera trzymasz w sobie.

Mówisz, że mam uzdrawiać swoje wcielenia?

Niespecjalnie. Zainteresowanie fantastyką, książkami, filmami science fiction, serialami pozwala sprawdzić, czy nasze emocje wciąż trzymamy w tamtych światach, czy nasza energia nie utknęła w którejś z gęstości, jakiejś śmierci, zobowiązaniu, niewypełnionej misji. Zauważmy, ile na całym świecie jest grup dyskusyjnych, społeczności, które przeżywają wciąż i od nowa światy Ursuli Le Guin, J.R.R. Tolkiena, Orsona Carda i wielu innych pisarzy. Ludzie przeżywają, a jeśli tak, to oznacza, że po- wracają do tamtych emocji, stylu, sposobu bycia — powtarzając. Nasza przeszłość jest w nas nieuświadomiona i poprzez działanie, zainteresowania prezentuje się w różnej formie.

Chcesz mi powiedzieć, że mogę się zbytnio nie różnić od tego, jaki byłem sto lub milion wcieleń temu?

Pytanie jest trudne z tego względu, że nie wiadomo, jakie było to milion wcieleń, np. czy na jednej planecie dusza żyła wiele razy w różnych ciałach, czy tylko raz, za to długo, czy środowisko było jednostronne (jednogatunkowe), czy były to planety wielogatunkowe (jak w świecie Śródziemia i obecnie na Ziemi). Najważniejsze to zrozumieć i dopuścić do siebie tę myśl: nosimy w sobie cięższe i lżejsze inkarnacje, szok z otrzymanej nagłej gwałtownej śmierci, tortur, sami zadawaliśmy w silnym stanie emocjonalnym (złości, nienawiści, słusznego gniewu) śmierć innym, doświadczyliśmy nieraz miłości i zdrady, cierpienia, bólu rozłąki, odejścia, walczyliśmy dla piekieł i nieba, dla Białego i Panów Ciemności, popełnialiśmy liczne błędy, które później próbowaliśmy naprawiać. Jesteśmy zlepkiem dobrego i złego doświadczenia. Kiedy mówię „złego”, mam na myśli wzorce, stare schematy myślenia, bo myślimy tak, jak myśleliśmy w przeszłości, mamy blokady takie jak kiedyś, zmienia się jedynie pewien ton z życia na życie, wyraz w nas samych i w naszej duszy. Czasem dusza widzi błędy, chce przerwać stare łańcuchy karmy i kreuje wcielenie do podsumo- wania pewnego sposobu zachowania, bycia, uruchamia wiele wcieleń na- raz do przepracowania. Takie życie różni się od pozostałych, jest skupione na pracy wewnętrznej nad sobą, a nie na zdobywaniu, glorii, podbojach. Niestety, dusza może nie widzieć błędu w swoim zachowaniu, jest za- ślepiona misjami, kodami, gniewem, poczuciem lepszości — i dotyczy to nie tylko istot starszych.

Kurczę, dużo tego…

Oj, ezoterycy współcześnie to dopiero się za głowę chwytają. Szukają Atlantydy, raju pierwotnych ludzi, dziewiątej planety naszego Układu Słonecznego, planety „X” Nibiru z teorii Zecharii Sitchin. Szukają i znaleźć nie potrafią, chociaż w sesjach past life regression przypominają sobie życie na Atlantydzie, w Sumerze lub jako egipski faraon. We wspomnieniach mają rację, mylona jest jedynie obecna planeta z poprzednimi. Pamięć się zwyczajnie nakłada, ponieważ często wcielamy się w takich samych grupach (ekipach), z podobnymi energiami i nastawieniem. Nieraz żyliśmy w światach przypominających Sumer, Atlantydę, wznosiliśmy jakieś budowle, ku chwale jednego boga lub siebie samego. Trzeba wyszczególnić, odróżnić te światy, przejść od jedne- go świata ku drugiemu zamiast szukać setek wcieleń tylko na jednej planecie — obecnej tu Ziemi.

Powtarzalność, czyli słów kilka o zdartej płycie

Światy, jakie powoływały Wyższe Jaźnie razem z duszami anielskimi, pierwotnie miały swoje miejsce w gęstościach duszy i osobowości, były odseparowane. Po podziale na „wolno” i „nie wolno” dochodziło do coraz częstszego mieszania ze sobą tych światów, przenikania i nakładania. Dusze anielskie oprócz samego aktu powoływania lubiły wcielać się w swoich projektach. Podczas naszych badań przypisaliśmy wcielenia istot starszych do pewnych światów i wcieleń.

1. J.R.R. Tolkien przedstawił konflikt Iluvatara (Boga) z Melkorem (Arymanem), do którego dołącza się później Gandalf Biały (archanioł Michał), Sauron (Piotr) i Saruman (Lucyfer).

2. Bleach przedstawia konflikt Aizena (Szatan) przeciwko Genryusai Yamamoto (archanioł Michał). Obok głównodowodzącego stoją kapitanowie: Uruhara (Jan), Ukitake (Jezus), Unohana (Maria), Ichimaru (archanioł Gabriel), Kyōraku (Judasz).

3. Naruto unaocznia konflikt Madary (Aryman), Tobiego (Metatron), Orochimaru (Szatan) przeciwko takim jak Trzeci Hokage (archanioł Michał), Jiraiya (Jan), Nagato (Piotr), Yahiko (Judasz).

4. Serial Babylon 5. Nad wszystkimi młodszymi cywilizacjami sprawują władzę dwie starożytne rasy: Vorloni (armia boga) i Cienie (strąceni). Widzimy, jak biali modyfikują genetycznie ciała młodszych ras, organizują religie, zasady, prawa. Czarni wybierają znaną sobie drogę doboru naturalnego z zasadą „tylko najsilniejsi przetrwają”. Stację kosmiczną prowadzą dwie sobie bliskie istoty: Sheridan (Piotr) i Delenn (Maria) oraz Marcus Cole (Jezus) i Lorien (Jan) zarządzający równowagą w tym wszechświecie.

5. Harry Potter — historia znowu się powtarza: Voldemort (Szatan), Dumbledore (archanioł Michał).

6. Serial Battlestar Galactica to opowieść o garstce ludzi, którzy przeżyli planetarne zniszczenie Caprici. Są tu: William Adama (archanioł Michał), Prezydent Roslin (Maria), Lee Adama (Piotr), Dr Gaius Baltar (Jezus), Number Six (Maria Magdalena), nie wspominając reszty.

7. Gwiezdne wojny. Są tu: Yoda (archanioł Michał), Palpatine (Aryman), Vader (podzielona biało-czarna dusza Piotra), Padmé (Yavanna), Luke Skywalker (jak Ichigo w anime Bleach).

I tu dochodzimy do rzeczy najważniejszej: wszyscy na miejscu, pozycje zajęte, zadania podzielone, wcielenia rozpisane 1000 lat w przód. Jeśli każdy jest gotowy, to do biegu, start! Dusze wysoko w hierarchii zajmowały takie same pozycje podczas wcieleń. Najstarsi razem ze swoimi uczniami, poddanymi, wysłannikami — kiedy sami się nie wcielali — wprowadzali znane sobie reguły, zasady, łady, religie, wzmacniając lub osłabiając własną pozycję. Każdy wszechświat miał swoich Jedi i Sithów, była jasność i ciemność, byli wygrani i przegrani, były nieba i piekła. Powtarzany slogan z serialu Battlestar Galactica brzmi: „Wszystko już było i wszystko powtórzy się ponownie”.

Podsumowanie

Odblokowana na naszej planecie fantastyka jako forma przekazu uczy nas wszystkich historii, pozwala znaleźć nowe rozwiązania. Jeszcze nie tak dawno każda rasa, gatunek przejawiały się na swojej planecie, w swoim środowisku, nawet gęstości. Współcześnie Wyższe Jaźnie dosłownie „upakowały” całe galaktyki, wszechświaty na jednej małej planecie, gdzieś „na zadupiu”. Najprzeróżniejsze gatunki dusz — od smoków, aniołów, goblinów, krasnoludów, elfów, trolli, jaszczurów, elementali, gigantów po pierwotne zwierzęta i wiele innych trudnych do sklasyfikowania dusz — wcieliły się w zunifikowane ciało ludzkie. Jakby jeszcze tego było mało, całe kultury poszczególnych gatunków zostały jedynie podzielone na małe skrawki, tzw. państwa. Jak odmienna jest Japonia od Chin, Chiny od Rosji, Rosja od Słowian, Słowianie od Germanów, Celtowie od wikingów, Ameryka Północna od Południowej. Każde państwo to inna kultura, przekonania, wiara, religia, jednakże wszystkie nacje były poddane wpływom najstarszych istot, „swoich bogów”. Dzisiaj żadna ze starszych dusz, z tego, co mi wiadomo, nie dzierży władzy, nie uprawia ukrytej polityki, raczej pracuje nad sobą.

Gdzie czujesz siebie? Światy magiczne czy technologiczne, Władca Pierścieni czy Dragon Ball, Gwiezdne wojny czy Czarna kompania? Wydaje Ci się, że trzymasz świetlisty miecz, masz złocistą zbroję, magiczną laskę? Twoja dusza dokładnie wie i pamięta, często czuje się dumna z tego, kim była i co robiła. Nie ma co też się podniecać, jeśli znajdziesz siebie jako pierwszo lub drugoplanową postać w jakimś świecie. Po- patrz raczej na to, w jakim stopniu identyfikujesz się z postacią, jej zachowaniem, przemyśleniami, decyzjami. Im mocniej, tym więcej jest do zrobienia, uwolnienia. Liczy się nie to, kim byłeś, ale znalezienie wzorca zachowania do uzdrowienia, jakiejś cechy, np.: dlaczego tak myślałem, czemu tak zareagowałem, po co mi to było, co chciałem uzyskać, czego mi brakowało? Podczas czytania i oglądania nie oceniaj, tylko ufaj, przyglądaj się samemu sobie, w jakim momencie czujesz emocje, do jakie- go świata Cię ciągnie, do jakiej grupy, kogo nie lubisz, do kogo czujesz miłość, uwielbienie, oddanie. Idź za swoimi emocjami, myślami, energiami — obserwuj, patrz na nie, zrozum i oczyść.

Gdybym miał polecić tylko trzy seriale uczące najwięcej:

a) Najważniejszy jest Bleach Tite Kubo. Pokazuje świat energii, podziału osobowego na nieba, piekła, jak żyją poszczególni bohaterowie, z czym się zmagają, jakie mają cele, ambicje, jak zachowują się wobec tych będących wyżej w hierarchii. Wiele osób może trzymać emocje właśnie w tym świecie. Anime jest dostępne do wypożyczenia lub w formie mangi do czytania. Najlepiej oglądać od początku aż do ostatniej walki Aizena. Jest to encyklopedia wiedzy.

b) Serial Lost Girl opisuje wyrwaną z podziału bohaterkę, która próbuje scalić białych z czarnymi. Występują tam różne rasy, z właściwymi tylko im umiejętnościami, cechami, funkcjami. Scenarzyści dosłownie „na tacy” wyłożyli wiele praw energetycznych w zakresie wolności, uzdrawiania, zniewalania, manipulacji i wszystkiego, co jest związane z energiami.

c) Serial Stargate SG-1. Nieskończona ilość planet połączona systemem „gwiezdnych wrót” umożliwiających natychmiastowy transport, do tego pasożyty Gou’ld bawiące się w egipskich bogów zwanych Władcami Systemu (bardzo pasuje to do wcieleń niebieskich aniołów), rasy bardziej zaawansowane, np. dumni Tollanie, wymierająca rasa Asgard, naturalni Noxowie czy Pradawni. Można sobie pięknie przerobić karmę boga, patrząc na Anubisa, Apofisa, Ra, czy uruchomić pamięć krucjat religijnych pod koniec dwóch ostatnich sezonów w działaniu Ori.

2 myśli na temat “Fantastyka, czyli o historii światów naszych dusz

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s